piątek, 8 sierpnia 2008

Koń by się uśmiał

Witamy w drugiej odsłonie naszego cyklu. Tym razem kilka perełek, które udało nam się zebrać.

1. Mail z przeprosinami:
I'm very sorry for my bad memory.

Wcale nie czuję jak się rymuje

2. Nazwa miasta w adresie listu:
Karakon
A nam się zdawało, że mieścimy się w Krakowie, a nie w Karaluchu. Było nie było, przesyłka doszła, czyli coś jednak musi być na rzeczy.

3. Urywek CV, pisownia oryginalna:)
Znajomość podstaw informatycznych (World, Power Point, Internet).
Wiedza prawie boska. Jednym słowem "I've got whole world in my head... er... hands"

4. Kolejna perełka. Pisownia oryginalna:-):
- usuwając wystkie wykluczające słowa kluczowe
- wogule
Ogólnie rzecz ujmując szczegóły się zgadzają.

5. Kryteria egzaminu ustnego dla tłumaczy przysięgłych:
Po przeprowadzeniu egzaminu zespół egzaminacyjny ustala wynik według następujących kryteriów: poprawność gramatyczna, ortograficzna i leksykalna (leksyka niespecjalistyczna).
Innymi słowy: mów dużymi literami;-)

6. Cudowna autoodpowiedź:
Jestem dostępna pod numerem telefonu 000-000-000 i bardzo chętnie odbiorę w sprawie przyjęcia duzego zlecenia za wysoką stawkę
.

I jak tu nie zadzwonić

7. I żeby nie było, że tylo inni się mylą, oto wpadka z tegoż bloga:
Błuka z masłem.
Smacznego.

Wojtek, XTRF

0 komentarze: